Wojna na kilka miesięcy po innej wojnie

Merytorycznie i szalenie ciekawie

Publikacja historyczna Andrzeja Chwalby “Przegrane zwycięstwo. Wojna polsko-bolszewicka 1918-1920″ w detalach przeprowadzi czytelnika przez konflikt zbrojny, w jaki uwikłała się Polska zaledwie kilka miesięcy po odzyskaniu niepodległości. 123 lata zaborów nie nauczyły nas sztuki dyplomacji ani mierzenia siły na zamiary. Co gorsze chłodne stosunki między Rosją a Polską miały miejsce już od ponad stu lat, a pretensje cały czas narastały.

W temacie wojny polsko-bolszewickiej bardzo duży problem sprawia chaotyczny przekaz wydarzeń i nie do końca zachowany ciąg przyczynowo-skutkowy. Niniejsza publikacja przeprowadzi czytelnika po przyczynach, przebiegu i skutkach konfliktu, nie zapominając o ocenie działań i wpływach zwycięstwa na politykę wewnętrzną kraju. Książka podzielona jest na rozdziały, dzięki którym łatwiej będzie łączyć poszczególne elementy. Wyprawę rozpoczynamy w 1919 roku, od zajęcia Wilna wraz z Mińskiem, następnie wyruszymy z początkiem 1920 na wyprawę kijowską. Później skupimy się na walach prowadzonych przez Tuchaczewskiego, a najdłużej zatrzymamy się przy Bitwie Warszawskiej i operacjami nad Niemnem.

Wszyscy wiedzieli, ale nikt się nie spodziewał

Polacy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że Rosja nie ustąpi w walce. Mogła być najbardziej osłabionym krajem po I wojnie światowej, to nie ma znaczenia. Ich ponowne pojawienie się na arenie walki tylko podnosiło i tak już silny mit o niezwyciężonej wschodniej armii. My, jako dopiero formujący się kraj, nie posiadaliśmy zaplecza militarnego, nie mieliśmy środków na zaopatrzenie ani stosownie przeszkolonych żołnierzy. Jedni i drudzy starali się pokazać, że w walce zbrojnej najważniejszy jest honor.

Rosjanie mieli jeden cel – ekspansję na Zachód, podczas kiedy Polacy starali się po raz kolejny powrócić do tematu niesprawiedliwie wytyczonych w 1772 roku granic. Autor nie ocenia, podaje jedynie fakty pod ocenę czytelnika. Nie omieszka skomentować moralnego aspektu walki oraz niesamowitego szczęścia, jakie w wielu miejscach miała każda z armii. Wielki konflikt zbrojny zależał bowiem od małych potyczek, o których praktycznie się nie wspomina. To właśnie te wygrane, prowadzone w mniej licznych regimentach, miały moc sprawczą. Chwalba dokładnie opisuje również sytuację społeczno-gospodarczą po zakończeniu walk i kieruje swoje dywagacje w stronę obydwu rządów, ze względu na ich polityczną nieumiejętność w zażegnaniu konfliktu.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com